Na totalnym luzie – opowiadanie

-stary, pewnie się powtarzam, ale serio sprawdź to…

-lecisz dzisiaj z nami?

-no co ty? Nie byłeś tam jeszcze?

-a ty wiesz wgl co to dobra zabawa?

-ale… lubisz Sex?

 

No jasne, że lubię! Kocham! Dlatego właśnie się zdecydowałem. Po wielu takich namowach w końcu postanowiłem sam to sprawdzić. Przetestować na własnej skórze. Jestem człowiekiem, który nie uwierzy dopóki nie doświadczy. I doświadczyłem… i to jak doświadczyłem. Nadal na wspomnienie tego pierwszego razu ma ciarki.

Nie miałem jakiś wielkich nadziei. Wolny weekend, a co mi tam. Może akurat. Podszedłem do tego na totalnym luzie. Wszedłem, zamówiłem drina w barze. W standardach – jack + cola. Dopiłem do polowy, kiedy aż się zakrztusiłem. Zamyślony z twarzą w szklance i we własnych myślach… kochani w swingersach clubach nie myślimy o pracy bo ominie nas np widok minetowania jakieś pół metra od nas, a często i możliwość udziału. No wiec najspokojniej jak się dało powstrzymałem atak kaszlu i przyjrzałem się sytuacji od góry do dołu. Blondynka, długie włosy, jasne oczy, czerwony stanik… nie był na swoim miejscu, zwisał na łokciach. Moim oczom ukazały się dwie piękne piersi na oko w rozmiarze C ale możliwe tez, ze D. Pięknie sterczące sutki, zsunąłem niżej oczami, hamując ręce chcące wystrzelić w ich stronę. Najspokojniej w świecie siedziała sobie rozkraczona na barze, a między nogami wciśnięta była męska głowa i zagorzale lizała. Trwało to chwile, a ja w tym czasie chyba ani razu nie mrugnąłem, żeby ani sekundy nie utracić.

-chcesz spróbować? – rozejrzałem się dookoła… tak mokra głowa mówiła do mnie, a miejsce było wolne. Spojrzałem pytająco na panią, a ta kiwnęła głowa. Wsunąłem i rozpocząłem prace ręczno – językowe. Kiedy była już prawie na szczycie odepchnęła moja głowę, zeskoczyła i złapała za moją dłoń. Druga ręka pociągnęła mojego poprzednika. I tak trafiliśmy w zakamarki klubu, klęcząc po dwóch jej stronach. Najpierw przypadła mi tylnia część, klęczącej na pieska ślicznotki. Po założeniu kondoma, wsunąłem się delikatnie, żeby zaraz przyspieszyć ruch. Dość szybko zsynchronizowaliśmy się we trójkę. Ciszę przerywały tylko jęki i paszczowe odgłosy towarzyszące obciąganiu. Zmiana stron i jeszcze raz zmiana i jeszcze raz….

Po wszystkim podaliśmy sobie dłonie i przedstawiliśmy sobie – Marek i Ania… Ania i Marek… Jeżeli to czytacie i pamiętacie mnie to mam nadzieje, ze spotkamy się jeszcze. Było cudownie. Pozdrawiam Was gorąco i chętnie jeszcze raz pomogę doprowadzić tak śliczną panią do tak licznych orgazmów.

 

Przeczytaj więcej opowiadań z UST

Najczęściej zadawane pytania?

Poznaj odpowiedzi

Usta Club - popularne:

Pierwszy raz

Pierwszy raz   Osobom imprezującym po raz pierwszy specjalistycznie przygotowany personel udzieli odpowiedzi na nurtujące pytania oraz wytłumaczy jak należy postępować, aby wkroczyć w ten ciekawy emocjonalnie świat dający tyle przyjemności. Wybierając się […]

Czytaj więcej...
Udostępnij:

Swingers party

Swingers Party to impreza tylko dla par, podczas której można spełniać swoje fantazje, zapoznać osoby, które doskonale czują się w świecie swingerskim jak również ludzi, którzy wkraczają w świat, gdzie możliwa […]

Czytaj więcej...
Udostępnij:

Sex Party

Sex Party to impreza dla par, kobiet i mężczyzn dla których spełnieniem jest seks. Podczas imprezy jest okazja poznać osoby do wspólnej, gorącej, namiętnej zabawy, a w międzyczasie ostudzić swe żądze […]

Czytaj więcej...
Udostępnij: